Serial do polecenia: Stary człowiek

Serial do polecenia: Stary człowiek

9 listopada 2022
9
listopada 2022

Ależ się wkręciłem! Co do zasady unikam seriali, a już w szczególności takich, w których każda część jest nieodłącznym elementem całości, a nie niezależnym bytem, ale czasem i ja się zatracę. Właściwie, to coś czuję, że będę się tak zatracał coraz częściej, z uwagi na zmianę mojego nastawienia do czerpania z życia przyjemności. ;) Ale po kolei.

Jakiś czas temu zainwestowałem w Disney+. Wiecie - małe dziecko w domu, więc fajnie mieć dostęp do całych zasobów Disney’a oraz Pixara, aby mieć zawsze pod ręką dobrą bajkę. Dobra - co ja będę Wam ściemniał. Dziecko, to się we mnie obudziło od czasu, jak tylko zostałem ojcem, więc ten Disney+ to tak naprawdę prezent dla mnie. Cały Marvel, cały Disney, cały Pixar i jeszcze setki innych genialnych produkcji. Wow - ależ to jest dobre! Szkoda tylko, że nie mam (aż tyle) czasu, aby to wszystko oglądać...

I tak właśnie, klasycznie zupełnym przypadkiem, trafiłem na wspomniany serial. Pewnego dnia zastanawiałem się jaki film obejrzeć sobie wieczorem, ale wszystkie ciekawe pozycje trwały co najmniej 100 minut. Tyle czasu tego dnia niestety akurat nie miałem. Postanowiłem więc sprawdzić, co ciekawego znajdę w serialach, bo tam zazwyczaj zmieszczę się w godzince oglądania. Zacząłem od Marvela, bo zakochany w ich filmach założyłem, że i seriale będą spoko, ale po 10 minutach „She Hulk” stwierdziłem, że większego paździerzu dawno nie widziałem i każda kolejna minuta będzie tylko niepotrzebną stratą czasu.

Tak przerzuciłem się w inną sferę platformy, tj. właśnie do seriali, i trafiłem na coś zupełnie nowego, mającego zaledwie 3 odcinki, bez żadnej historii i powiązania z jakimiś seriami. Dodatkowo zachęcił mnie opis, bo uwielbiam wszelkiego typu kryminały, intrygi i gry szpiegowskie. Stwierdziłem, że zaryzykuję, szczególnie, że w obsadzie pojawił się jeden z bardziej lubianych przeze mnie aktorów, Jeff Bridges. Po 10 minutach wiedziałem, że był to dobry wybór. W połowie pierwszego odcinka przekonałem się, że produkcja trafi w moje oczekiwania i ciężko będzie mi się od niej uwolnić, a po trzecim odcinku już mnie mieli na całego. Warto tutaj dodać, że serial jest oparty na powieści z 2017 roku - a skoro serial jest tak dobry, to jak doskonała musi być książka?

Tak, serial ma trochę wad w scenariuszu, ale są do wybaczenia. Szczególnie, że nadrabia całą resztą. Muzyka jest doskonała. Udźwiękowienie, kadry, zdjęcia, światło i sceneria - naprawdę super. Ogólnie jakość jest wyśmienita i aż miło ogląda się taką produkcję, której niejeden film pełnometrażowy może pozazdrościć. A to, co urzekło mnie najbardziej, to dialogi. Są naprawdę dobre. Nie chodzi tutaj tylko o dialogi będące kluczowe dla scenariusza i budujące konkretną sytuację, ale takie dodatkowe smaczki, które właściwie wpływu na akcję nie mają, a jednak wnoszą coś ciekawego. Kilka razy złapałem się na tym, że zatrzymałem film i nieco dłużej zastanowiłem się nad tym, co zostało powiedziane.

Każdy nowy odcinek pojawia się co środę, tak że dzisiaj ponownie szykuję się na wieczorny seans. Szczerze polecam - szczególnie, że dopiero się rozkręca. A jak macie do polecenia jakąś ciekawą produkcję - czy to film, czy serial, to będę wdzięczny. Zarówno za takie do obejrzenia w pojedynkę, jak i z drugą połówką przy kieliszku wina.

Inne wpisy
Nocnym pociągiem do Bangkoku i czas na Pattaya
28
października 2017
Nocnym pociągiem do Bangkoku i czas na Pattaya
Płać mi i nie myśl – w końcu jestem coachem
7
kwietnia 2015
Płać mi i nie myśl – w końcu jestem coachem